Suplementy diety – kiedy jest ich… zbyt dużo
Data publikacji: 05.09.2016r.drukujdrukuj

Kategoria: Informacje ogólne

Suplementy diety – kiedy jest ich… zbyt dużo

Morwa biała na odchudzanie, L-karnityna dla wyrzeźbionej sylwetki, skrzyp na piękne paznokcie i włosy, magnez na stres, a do tego coś na wątrobę, coś na szybkie wypróżnianie, na dobre nawilżenie oczu, pigułka na obrzmienia, żelazo, no i oczywiście zestaw witamin idealnych dla kobiet. Jeśli uwierzyć reklamom, to dla pięknego wyglądu i pełnego zdrowia wystarczy właściwie tylko odpowiednio skomponować swoją własną listę suplementów diety. I wiele osób rzeczywiście się do tego stosuje – nie wiedząc o możliwych, katastrofalnych skutkach.

Prognozowana wartość rynku suplementów diety w bieżącym roku ma wynosić prawie 3,7 mld złotych i stale rosnąć, by w roku 2020 osiągnąć 5 miliardów. Prognozy mogą się oczywiście nie sprawdzić albo nie sprawdzić w pełni, niemniej faktem jest, że rynek suplementów diety jest – mówiąc krótko, olbrzymi.

Fenomen popularności suplementów diety jest łatwy do wyjaśnienia. Przede wszystkim, jesteśmy wręcz atakowani ich reklamami – w każdym bloku reklamowym znajdą się minimum trzy filmy zachwalające fenomenalną skuteczność danego suplementu. Po drugie – producenci w każdym przypadku obiecują świetne rezultaty: koniec z problemami zdrowotnymi albo lepszy wygląd. W końcu, po trzecie, stosowanie suplementów nie wymaga od nas większego wysiłku. Forma podania jest prosta, nie potrzebujemy recepty – wszystko sprowadza się do zakupu w aptece.

Problem polega na tym, że choć słyszymy w reklamie: „Przed użyciem skonsultuj się…”, to staliśmy się głusi na te słowa i kompletnie je ignorujemy. W interesie producentów nie leży zaś żadna kampania informacyjna, która przestrzegałaby przed łączeniem suplementów diety i wynikającym z niego zagrożeniem zdrowia.

Nadmiar witamin z suplementów – czym to szkodzi?

Jeśli zażywamy co najmniej dwa suplementy diety, to może nam grozić przedawkowanie witamin. Jest to tzw. hiperwitaminoza, która bywa groźniejsza, niż niedobór witamin. Problem polega przede wszystkim na dostarczaniu organizmowi np. witaminy A z różnych źródeł (z pożywienia, z suplementu numer 1 i suplementu nr 2). Witaminy syntetyczne, czyli pochodzące z suplementów diety, łatwiej jest przedawkować, niż te naturalne. Jednocześnie większość osób nie czyta składu suplementów. Bierzemy „coś” na wątrobę, zestaw witamin i „coś” na poprawienie wyglądu skóry i paznokci. Nie zdajemy sobie sprawę, że w każdym z tych trzech produktów może występować ta sama witamina i w efekcie przyjmuje nie 100%, a 300% dawki. Skutki są takie, że zamiast wyglądać i czuć się świetnie, zaczynamy szukać pomocy, bo coś jest nie tak. Nie wspominamy jednak lekarzowi o suplementach diety – bo to przecież „tylko” niegroźne pigułki!

Te niegroźne pigułki, łączone w niekontrolowany sposób, mogą wywołać szereg niepożądanych objawów. Oto, czym grozi przedawkowanie witamin:

  • wit. A – jej przedawkowanie może powodować zaburzenia pracy serca, nerek oraz mózgu, powoduje także powstawanie krwotoków. Jej nadmiar w okresie ciąży może powodować deformacje u płodu.
  • wit. B6  - gdy jest jej zbyt dużo, ryzykujemy problemami z układem nerwowym. Chodzi o zwyrodnienia tkanki nerwowej, brak koordynacji mięśni, uczucie mrowienia, niepewny chód.
  • wit. K  - nadmiar prowadzi do niedokrwistości i stałego uczucia gorąca.
  • wit. D – gdy jest jej zbyt dużo, możemy odczuwać bóle głowy i brzucha, senność, przygnębienie, grozi nam także kamica nerkowa, wymioty, zaparcia i brak apetytu.

Warto też wiedzieć, że popularne witaminy antyoksydacyjne (A, C, E, Beta-karoten), które tak chętnie łykamy z uwagi na chęć opóźnienia procesu starzenia, przyjmowane w nadmiarze prowadzą do odwrotnego skutku oraz - dodatkowo, do powstania zmian miażdżycowych. Według najnowszych badań, stosowanie tych witamin w nadmiernych ilościach może także prowadzić do zmian w budowie DNA komórek i w efekcie – do wzrostu ryzyka nowotworu.

Przyjmowanie suplementów diety nie powinno odbywać się na własną rękę. Zawsze, gdy sięgamy po nowy środek, warto udać się do lekarza i skonsultować nie tylko jego dawkowanie, ale w ogóle sens przyjmowania. Jeśli zażywamy także inne leki – np. na choroby tarczycy, konsultacja z lekarzem ws. zażywana suplementów powinna być oczywistością.

Nie daj się oszukać

Na koniec mała ciekawostka – czy zdajesz sobie sprawę z tego, że większość suplementów diety, które mają ułatwiać odchudzanie, w istocie wcale tego nie robią? Zwróć uwagę na ważne zastrzeżenie na opakowaniu: „połączenie suplementu wraz z odpowiednią dietą oraz aktywnością fizyczną…”. Nie daj się oszukać – sama dieta i ruch w zupełności wystarczą, aby schudnąć. A za zaoszczędzone pieniądze warto kupić sobie karnet na siłownię.


Nasze marki: