Lecznicze właściwości melisy znane są już od dawna.
Nerwowość, rozdrażnienie, depresja to częste dolegliwości okresu przekwitania.
Melisa ma naturalne działanie uspokajające, relaksujące i ułatwiające zasypianie.
Data publikacji: 09.12.2014r.drukujdrukuj

Kategoria: Nasz ekspert radzi

Melisa a menopauza

Niecałe dwa miesiące temu - 18 października obchodziliśmy Światowy Dzień Menopauzy, ustanowiony przez WHO, czyli Światową Organizację Zdrowia oraz Międzynarodowe Towarzystwo Menopauzy. Święto to istnieje po to, aby zwrócić uwagę na problemy związane z przekwitaniem, któremu często towarzyszą uciążliwe dolegliwości:
 
Menopauza to naturalny etap w życiu każdej kobiety. Ważne żeby był to dobry czas.
Nieprzyjemne dolegliwości okresu przekwitania można łagodzić za pomocą hormonalnej terapii zastępczej (HTZ), czyli podając syntetyczne hormony. Wiele kobiet jednak nie może lub nie chce stosować HTZ i szuka naturalnych sposobów złagodzenia nieprzyjemnych dolegliwości okresu przekwitania (uderzenia gorąca, napadowe pocenie się, nerwowość, rozdrażnienie, kłopoty ze snem, depresja).  Alternatywą dla HTZ jest terapia z zastosowaniem preparatów pochodzenia roślinnego. 
 
Climagyn doskonale wpisuje się w naturalny rytm nocy i dni. W dzień daje energię, a wieczorem łagodnie wycisza, pozwala spokojnie zasnąć, a sen przywraca siły i zapewnia dobre samopoczucie.
 
Climagyn "DZIEŃ": Uzupełnia codzienną dietę w pochodzące z soi izoflawony - cenne składniki, które pomagają łagodzić dolegliwości związane z okresem menopauzy, dbają o właściwy poziom cholesterolu oraz prawidłowe funkcjonowanie układu sercowo-naczyniowego. Dodatkowo witaminy B6 i B12 oraz kwas foliowy również korzystnie wpływają na funkcjonowanie układu krążenia.
Climagyn "NOC": Zawiera wyciąg z melisy i szyszek chmielu oraz magnes i witaminę B6. Melisa i chmiel mają naturalne działanie uspokajające, relaksujące i ułatwiające zasypianie. Magnez natomiast wpływa na prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, uspokaja i tonizuje. Witamina B6 zwiększa przyswajalność magnezu. Preparat doskonale uzupełnia niedobory magnezu w organizmie.
 
Więcej  informacji na temat melisy od mgr farm. Joanny Typek:
„Roślina ta ma przyjemny korzenny smak i zapach przenikający. W lekarstwie ma skutki rozwalniające i nerwy wzmacniające. Olejek, wódka, herbata zażywać się może w chorobach nerwów, macicy, wiatrach (…) kwiaty pszczołom wielorako są pożyteczne, w niektórych krajach ziele zamiast chmielu biorą do piwa; lecz piwem takim bardzo prędko upić się można”. Takie oto informacje odnajdujemy w książce z 1808 roku „Dykcyonarz roślinny”. Autor, Krzysztof Kluk powyższymi słowami charakteryzuje roślinę, która dawniej znana była w Polsce pod nazwą rojownik. Dziś nie posługujemy się już tym określeniem, za to wszyscy doskonale znają melisę! Ale czy na pewno doceniamy właściwości medyczne naturalnych preparatów i z przekonaniem je stosujemy? Przeglądając dawne podręczniki i poradniki zawierające informacje z zakresu ziołolecznictwa, można odnieść wrażenie, że nasi poprzednicy znacznie lepiej znali właściwości roślin i potrafili wykorzystywać ich wielokierunkowe działanie.
Nazwa melisa, pochodzi z greckiego melissa lub melitta, co oznacza pszczołę miodną. Inne znaczenie tych słów to: aromatyczna roślina lub kilka roślin, których zapach przywabia pszczoły. Według Wergiliusza i Pliniusza Starszego roślinami, które określano mianem melissa, nacierano nowe ule by zwabić pszczoły i nakłonić je do osiedlenia się. Prawdopodobnie w takim samym celu używana była melisa i w Polsce, gdyż jej synonimowe nazwy oprócz „rojownika” to: „miodownik” a także „pszczelnik”. Rozpowszechnienie w Europie, melisa zawdzięcza mnichom średniowiecznym, którzy doceniali jej właściwości lecznicze i uprawiali w przyklasztornych ogródkach. W szczególności zakonnicy z Zakonu Karmelitów Bosych w Niemczech rozsławili melisę już w 1611 roku, wytwarzając preparat Mellisengeist, który zalecany był jako cudowny środek na „wszelkie rodzaje cierpień”.
Melisa lekarska (Melissa officinalis L.) to ciepłolubna bylina, należąca do rodziny jasnotowatych (Lamiaceae). Obecnie powszechnie występująca w krajach śródziemnomorskich od Włoch, aż po Syrię, a ponadto rosnąca w Afryce Północnej, Azji Zachodniej i Ameryce Północnej. W Polsce dla celów przemysłowych i farmaceutycznych, uprawiana jest na niewielką skalę. Melisa wykorzystywana może być również w domowym użyciu ze względu na korzystne właściwości lecznicze, a także kulinarne. W kuchni europejskiej i amerykańskiej liście i młode pędy ścięte przed kwitnieniem (należy na to zwrócić uwagę, gdyż ziele zebrane po kwitnieniu nie jest już tak bardzo aromatyczne), w postaci świeżej i suszonej, używane są jako przyprawa do sałat, zup, dziczyzny, potraw rybnych grzybów. Ziele melisy znajduje ponadto zastosowanie do aromatyzowania herbaty, likierów i innych napojów.
 
Lecznicze właściwości melisy znane są już od dawna. W medycynie ludowej, roślina ta stosowana była w dolegliwościach sercowych, chorobach żołądka, niektórych postaciach astmy, nadpobudliwości płciowej i dla uregulowania menstruacji. Ziele melisy stosowano również zewnętrznie w postaci kompresów przykładanych na miejsca wrzodziejące i urazy. Najwięcej informacji na temat dawnego wykorzystania tej rośliny odnaleźć możemy na kartach pierwszych polskich zielników z okresu renesansu. Uspokajające właściwości ziela melisy znane były już naszym poprzednikom. W „Zielniku” Szymona Syreniusza z 1613 roku, czytamy: „sny straszliwe ze krwie wyżgłej i melankolicznej oddala, a wesołe czyni jej sok na noc używając. Strachy i lękania nocne precz odpędza. Spanie spokojne czyni woniając go, bo swym zapachem przenikającym to czyni. Trzęsienie serca i kołatanie uspokaja”. Dziś wiemy, że za działanie uspokajające surowca, odpowiada przede wszystkim olejek eteryczny występujący w roślinie, a zwłaszcza w liściach. Już małe dawki powodują zmniejszenie wrażliwości mózgu, a co się z tym wiąże uspokojenie i senność. Duże dawki jednak mogą porażać rdzeń przedłużony, a szczególnie ośrodek oddechowy i naczynioruchowy, powodując obniżenie ciśnienia tętniczego oraz upośledzenie oddechu. Ziółka z melisy zalecane są obecnie w zaburzeniach trawienia, kolkach jelitowych, wzdęciach, skurczach żołądka, nieżytach przewodu pokarmowego, które bardzo często związane są ze stresem i napięciem nerwowym. Napary lub suche ekstrakty w postaci tabletek, sprawdzają się w częstych omdleniach, pobudzeniu nerwowym, bezsenności, wyczerpaniu umysłowym, histerii, a także przewlekłych nieżytach dróg oddechowych. Melisa działa nie tylko uspokajająco, ale jak podaje Szymon Syreniusz: „rozum i dowcip ostrzy, na czczo i na noc tak soku jako liścia zamiast sałaty używając”. Właściwości te potwierdzane są obecnie w laboratoryjnych doświadczeniach. Wykazano, że związki czynne melisy wykazują aktywność cholinergiczną, dlatego też melisa została zaliczona do roślin, które mogą być pomocne w chorobie Alzheimera.
 
Najnowsze badania dowodzą, iż wyciągi z melisy działają przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo, przeciwzapalnie, a nawet hamują namnażanie komórek nowotworowych. Wyniki badań uzasadniają zatem wykorzystanie ziela melisy w dawnej medycynie w leczeniu ran, wrzodów i stanów zapalnych skóry. Dlatego nie powinny nas dziwić zalecenia jakie odnajdujemy w „Zielniku” Szymona Syreniusza: „od psa wściekłego obrażonym liście z winem białym pijąc. Od niedźwiadka obrażonym jest lekarstwem z białym winem liście pijąc. Także ukąszeniu od pszczół, os, szerszeni, od trzmielów jest lekarstwem, liście na ranę, albo puchlinę przywijając, albo sokiem pomazując”. Warto zapamiętać powyższe wskazówki, gdyż mogą okazać się pomocne choćby w przypadku ukąszenia przez komary. Melisa ze względu na przyjemny cytrynowy zapach wykorzystywana jest w przemyśle perfumeryjnym i kosmetycznym. Właściwości te dostrzegali już renesansowi zielarze i jak czytamy w „Herbarzu” Marcina z Urzędowa na temat liści melisy: „cuchnieniu z ust często go używając jest lekarstwem (…) boleści oczu oddala utarte liście świeżej melisy a na powieki przykładane”.
 
Za aktywność przeciwwirusową i przeciwbakteryjną oprócz olejku eterycznego, odpowiadają taniny oraz kwasy fenolowe, które wchodzą w reakcje z białkami wirusów. Jednak mimo zaawansowanych badań, nie zostało jeszcze do końca wyjaśnione, jakie związki warunkują inne kierunki farmakologicznego działania surowca i jakie mechanizmy nimi żądzą mimo, że skuteczność jest znana od dawna i potwierdzona licznymi doświadczeniami. A zatem, melisa kryje w sobie nadal wiele tajemnic, pozostawiając duże pole do badań dla naukowców.
 
Uczucie napięcia, niepokoju, drażliwość, stres, bezsenność to dolegliwości powszechnie spotykane w obecnych czasach. Coraz szybszy sposób życia jest przyczyną różnych problemów na tle nerwowym, dlatego, choć nocą liczymy na odpoczynek i regenerację. Tymczasem „rozpędzony” i zmęczony organizm z trudnością się wycisza i bardzo często mamy problemy ze spaniem. Bo albo długo nie możemy zasnąć, albo też sen jest zbyt płytki i krótki i budzimy się w środku nocy. Zanim sięgniemy po uzależniające środki chemiczne, warto wypróbować leki ziołowe. Jednym z ważniejszych surowców pomocnych w terapii bezsenności jest opisana powyżej melisa. Nie zapominajmy również o tym, że zioła w przeciwieństwie do leków chemicznych wykazują wielokierunkowe działanie. A melisa to  także: „najlepsze ziele dla serca” – jak mawiał Pliniusz. Potwierdzają to również renesansowi zioło pisarze: „własność tego ziela serce smętne uweselać, mdłe posilać, drżenie jego hamować i uspokoić. Smętnym i melankolicznym myśl dobrą czyni”- pisał Szymon Syreński. Czy melisa nadal posiada te właściwości? Czas przekonać się samemu!
                                                                                  mgr farm. Joanna Typek
 
 
 


Nasze marki: