Borelioza
Data publikacji: 20.04.2016r.drukujdrukuj

Kategoria: To warto wiedzieć

Borelioza

Borelioza jest najbardziej powszechną chorobą odkleszczową. To wieloukładowe schorzenie atakuje układ nerwowy, skórę, serce oraz oczy i może mieć poważne konsekwencje dla całego organizmu. Nie udowodniono jednak jak dotąd jego negatywnego wpływu na płód. Mimo to przyszłe mamy powinny poinformować lekarza o każdym ukąszeniu przez kleszcza, a tym bardziej – o objawach, które mogą nasuwać podejrzenie choroby.

Sezon na kleszcze właśnie się rozpoczyna, a z roku na rok przybywa w Polsce przypadków boreliozy. W 2004 odnotowano ich niespełna 4 tysiące, ale już w 2010 ponad dwa razy więcej – około 9 tysięcy. Znakomita większość zachorowań, bo aż 90%, jest związana z ukąszeniem przez kleszcza. Najwięcej zakażeń ma miejsce od początku maja do końca listopada, czyli w okresie żerowania niedorosłych, mikroskopijnych form kleszczy zwanych nimfami. To właśnie one stanowią największe zagrożenie. Zdaniem lekarzy w niektórych rejonach kraju aż jedna czwarta pajęczaków przenosi odpowiedzialną za wywołanie choroby bakterię Borrelia burgdorferi. Należąca do krętków borrelia jest w stanie przenikać przez barierę krew-mózg, a wywoływana przez nią choroba atakuje układ nerwowy, tkanki łączne, serce oraz oczy. Naukowcy nie mają dowodów na to, że borelioza ma negatywny wpływ na się płód, warto jednak pamiętać, że badania prowadzono u kobiet ze zdiagnozowaną i skutecznie leczoną chorobą. Część środowisk medycznych uważa, że brak dowodów na związek boreliozy z uszkodzeniami płodu nie świadczy o tym, że schorzenie to jest dla rozwijającego się malucha obojętna. Z tego względu każde ukąszenie przez kleszcza należy zgłosić lekarzowi prowadzącemu ciążę, a w przypadku objawów choroby – jak najszybciej podjąć leczenie.

Borelioza – początkowe objawy

Pierwsze objawy zakażenia boreliozą pojawiają się w ciągu 7-14 dni od ukąszenia przez kleszcza. Warto zwrócić uwagę przede wszystkim na występujący u ok. 50% pacjentów rumień wędrujący, który szerzy się obwodowo i ustępuje centralnie, przyjmując charakterystyczny kształt „bawolego oka”. Przenoszące boreliozę nimfy kleszczy są bardzo małe, dlatego rumień na skórze powinien skłonić nas do wizyty u lekarza nawet jeśli nie pamiętamy ukąszenia ani nie znaleźliśmy na skórze pasożyta. Kilka lub kilkanaście dni po zakażeniu mogą pojawić się również objawy grypopodobne – gorączka, bóle głowy, poczucie rozbicia i osłabienia. Znacznie rzadziej występuje tzw. naciek limfocytarny zlokalizowany przeważnie na małżowinie usznej.

Dalszy rozwój choroby

Początkowe objawy ustępują w ciągu 4-12 tygodni. Po tym okresie mogą pojawić się kolejne symptomy związane z rozsiewem choroby. To przede wszystkim zapalenie stawów (cierpi na nie 60% pacjentów z nieleczoną boreliozą), depresja, przewlekłe zmęczenie i inne zaburzenia pracy układu nerwowego oraz (razdziej) zapalenie mięśnia sercowego. Warto przy tym pamiętać, że nie wszystkie objawy występują u wszystkich pacjentów, a ich nasilenie jest sprawą wysoce indywidualną. Postawienie diagnozy u przyszłej mamy może także utrudniać fakt, że podczas ciąży nasz układ immunologiczny działa na zasadzie kompromisu – musi zwalczać infekcje, ale nie może zaszkodzić rozwijającemu się dziecku, które jest w pewnym sensie „obcym elementem” w naszym organizmie. Z tego względu zakażenie może przebiegać bez charakterystycznych dla boreliozy objawów.

Leczenie podczas ciąży

Jeśli choroba zostanie potwierdzona specjalistycznymi testami, należy jak najszybciej podjąć odpowiednie leczenie, które nie stanowi zagrożenia dla dziecka. Niestety, nie ma jednego wzorca postępowania medycznego w przypadku boreliozy u ciężarnych. Zazwyczaj podaje się antybiotyki z grupy penicylin, cefalosporyn albo tetracyklin, unikając przy tym doksycykliny, która może wywoływać trwałe przebarwienia szkliwa zębów u dziecka.

Jak się chronić?

W przypadku boreliozy zasada „łatwiej zapobiegać niż leczyć” jest szczególnie ważna. Choć nie da się całkowicie wyeliminować ryzyka zakażenia (kleszcze występują nie tylko w lasach, ale i na miejskich trawnikach czy w parkach), można zrobić wiele, by je zminimalizować. Spacerując po lesie, warto trzymać się ścieżek i nie zapuszczać w gęstwiny. Nie należy również siadać na trawie czy zwalonych pniach drzew – to ulubione miejsce bytowania nimf. Pewnym zabezpieczeniem może być również ubiór – długie, przylegające do ciała spodnie i zakryte buty. W aptekach można też kupić preparaty odstraszające kleszcze, ale przed ich zastosowaniem należy zawsze skonsultować się z lekarzem prowadzącym ciążę.


Nasze marki: