Testosteron – ty także go potrzebujesz!
Data publikacji: 23.02.2016r.drukujdrukuj

Kategoria: To warto wiedzieć

Testosteron – ty także go potrzebujesz!

Poziom testosteronu u młodej kobiety jest aż 10 razy niższy niż u mężczyzny w jej wieku. Im jesteśmy starsze, tym jego stężenie rośnie, i to tak bardzo, że u progu menopauzy możemy mieć go więcej niż nasi rówieśnicy. Po co kobietom testosteron? Po czym poznać, że jest go za dużo albo za mało?  

Testosteron jest podstawowym steroidowym hormonem płciowym, który odpowiada za kształtowanie się męskich cech organizmu. U panów wytwarzają go przede wszystkim jądra. U kobiet za jego produkcję odpowiadają jajniki, kora nadnerczy, a podczas ciąży – również łożysko. Procesem tym zawiaduje hormon luteinizujący (LH), wydzielany przez przysadkę mózgową. Testosteron jest nam, wbrew pozorom, bardzo potrzebny. Zapewnia optymalną pracę jajników, odpowiednią gęstość kości i… ochotę na seks. Badania wykazują także, że pomaga chronić przed chorobą Alzheimera.

Norma dla kobiet

Fizjologiczne stężenie tego hormonu u pań w wieku ok. 20-30 lat waha się między 0,7 a 3,0 nmol/l. Tylko połowa testosteronu, który krąży po organizmie, jest wytwarzana przez jajniki i korę nadnerczy. Reszta pochodzi z przekształceń innych hormonów, przede wszystkim androstendionu, w testosteron. Proces ten, nazywany konwersją obwodową, ma miejsce w wątrobie oraz  komórkach tkanki tłuszczowej i mięśniowej. Większość testosteronu, który mamy we krwi (ok. 90%) jest wiązana i dezaktywowana przez specjalne białko SHBG (sex hormone binding globuline), tylko 10% spełnia swoje funkcje w komórkach ciała jako tzw. wolny testosteron.

Zmiany w ciągu życia

Stężenie testosteronu u młodej kobiety, która nie ma problemu z gospodarką hormonalną, utrzymuje się na względnie stałym poziomie. Nieznacznie podnosi się jedynie podczas owulacji i może (choć wcale nie musi) rosnąć wraz z przyrostem masy ciała, jeśli jest on znaczny. Zwiększenie poziomu testosteronu jest związane z ciążą, szczególnie jeśli rozwijający się płód jest płci męskiej. Testosteronu przybywa nam także z wiekiem, a jego najwyższy poziom występuje u kobiet okresie okołomenopauzalnym, po czym stopniowo opada. Warto przy tym wspomnieć, że wzrost stężenia męskiego hormonu w okresie menopauzy jest na tyle duży, że możemy przewyższać pod tym względem rówieśników płci męskiej, u których, wraz z upływem czasu, testosteronu jest coraz mniej.

Co za dużo, to niezdrowo

Zbyt wysoki poziom testosteronu u kobiety jest zwykle związany z zaburzeniami funkcjonowania jajników – towarzyszy między innymi zespołowi policystycznych jajników. Może świadczyć również o występowaniu guzów nadnerczy albo być skutkiem ubocznym działania preparatów hormonalnych podawanych w terapii innych schorzeń. Objawia się przede wszystkim obniżeniem głosu, pojawieniem się owłosienia typu męskiego (na klatce piersiowej, wewnętrznej stronie ud, na plecach, szyi i twarzy), a niekiedy także łysieniem typu męskiego i kłopotami z cerą. Panie, u których poziom testosteronu jest zbyt wysoki, mogą mieć nieregularne miesiączki i problemy z zajściem w ciążę, co jest związane z zanikiem owulacji. Libido, paradoksalnie, obniża się, a pacjentki skarżą się na uczucie ciągłego zmęczenia i spadek odporności. Do tych objawów dołącza niejednokrotnie również depresja i wysoki poziom stresu. W szerszej perspektywie nadmiar testosteronu może powodować problemy z sercem i układem krążenia, a nawet zwiększać ryzyko wystąpienia raka piersi.

Niestety, również niedobór testosteronu ma negatywne konsekwencje zdrowotne. Może powodować wzrost masy ciała pomimo odpowiedniego sposobu odżywiania, depresję i niechęć do seksu, a także kłopoty w osiągnięciu orgazmu.

Jak określić poziom testosteronu?

Jeśli lekarz (ginekolog albo endokrynolog) podejrzewa zaburzenia równowagi hormonalnej i niewłaściwy poziom testosteronu, może wystawić skierowanie na badanie, które w ramach NFZ jest bezpłatne, a w prywatnym laboratorium (bez skierowania) kosztuje ok. 20-30 zł. Procedura jest bardzo prosta – wystarczy niewielka ilość krwi, którą pobiera się przeważnie w godzinach porannych i w pierwszych trzech dniach cyklu (czyli podczas miesiączki). Najczęściej określa się poziom testosteronu całkowitego w surowicy krwi, nieco rzadziej – poziom testosteronu wolnego. Na badanie można przyjść po śniadaniu, chyba że lekarz wyda inne zalecenia. Zarówno w przypadku zbyt wysokiego, jak i zbyt niskiego poziomu testosteronu, stosuje się terapię hormonalną. Warto przy tym pamiętać, że testosteron nie działa sam i aby organizm wrócił do normy, warto zbadać także stan innych hormonów.


Nasze marki: