Skuteczne wczoraj i dziś – borówka
Data publikacji: 08.01.2014r.drukujdrukuj

Kategoria: To warto wiedzieć

Skuteczne wczoraj i dziś – borówka

Niska ta krzewina rośnie we wszystkich prawie suchych lasach naszych. Żadna jej część nie posiada znakomitych użyteczności prócz granatowych, słodko-kwaskowatych jagód, których pospólstwo bardzo wiele na pokarm używa. Owoc ten u nas mało znaczący, zagranicą jest znacznego handlu materiałem. Winiarze Francuscy najwięcej ich kupują do farbowania win białych, które zamiast Pontaku przedają. W farbierniach kolor ten dla nietrwałości swojey, nie jest używany lubo z hałunem dość mocną czerwoną daje farbę – z takim opisem botanicznym spotykamy się czytając podręcznik autorstwa Stanisława Jundziłła z 1799 roku. Krzewinka leśna o granatowych słodko-kwaśnych owocach…myślę, że nietrudno zgadnąć o jakiej roślince będzie tym razem opowieść?
 
Czernica, borówka, czarna jagoda to najczęściej używane określenia na borówkę czarną (Vacinnum myrtillus), spotykaną w Polsce na obszarze całego kraju, a powszechnie występującą także w północnej i środkowej Europie, Ameryce Północnej i Azji. W sezonie letnim borówkę czarną  próbuje wyprzeć znacznie łatwiejsza w zbiorze borówka amerykańska. Ale jednak smak leśnych owoców, a także walory zdrowotne są niezastąpione. I choć dawniej borówka czernica była pożywieniem ludności wiejskiej, dziś raczej nie powiemy, że owoc ten:  pospólstwo bardzo wiele na pokarm używa, czy też: roślina ta dla jagód czarnych zażywana dobrze znajoma wieśniakom.  A takie właśnie informacje przynosi nam lektura napisanych dwieście lat temu podręczników: „Botanika dla płci pięknej” Stanisława Jundziłła czy „Dykcyonarz roślinny”  Krzysztofa Kluka.
 
Obecnie, kiedy najcenniejszym towarem stał się czas, wszystkie zajęcia, które są czasochłonne zyskują na wartości. A zbieranie borówek niewątpliwie wymaga poświęcenia dużej ilości czasu, a także cierpliwości. Wie o tym każdy, kto próbował zapełnić litrowy słoik tymi drobnymi owocami. A w dodatku na każdego zbieracza czyha pokusa nie do odparcia. A mianowicie taka, iż lepiej borówki spożytkować na miejscu, póki świeże, niż zbierać je do słoika! Dlatego chcąc zrobić „borówczane zapasy” najlepiej zarezerwować na wyprawę do lasu cały dzień albo po prostu zapłacić odpowiednią (niemałą) cenę, tym którym zbiory się udały.
 
Borówka czarna była niegdyś popularnym środkiem stosowanym w medycynie ludowej. Stosowano ją najczęściej w leczeniu biegunki, w bólach brzucha oraz w zatruciu pokarmowym. Zagęszczonym sokiem z jagód pędzlowano także zmiany  chorobowe w jamie ustnej i gardle (szczególnie w pleśniawkach). Niezastąpionym źródłem informacji na temat dawnego wykorzystania roślin są staropolskie zielniki. W „Dykcyonarzu roślinnym” napisanym przez Krzysztofa Kluka, słynnego botanika-księdza czytamy:  Jagody przykrą słodycz mające, nie tylko są najprzyjemniejszym pożywieniem głuszczów  lecz i od ludzi zażywane bywają; mają to do siebie, że używającym usta i zęby sino farbuią. Prócz  zażycia  surowego z mlekiem lub winem można je w wodzie lub w winie odgotowawszy rozbić przez chustę przetłoczyć, cukrem i goździkami zaprawić a tego gąszczu na pszenne grzanki nałożywszy dać potrawę niezłą na stół. Z jagód  jeszcze mocna wódkę pędzić można. Suche jagody albo powidełka z cukrem smażone zażywają się w biegunkach osobliwie, na choroby piersi i w szkorbucie.
 
Dla każdego posiadacza gospodarstwa równie cenne były informacje o stosowaniu roślin w przypadku chorób zwierzęcych. Krzysztof Kluk podaje między innymi iż: doświadczyli w niektórych stronach, że liście jej w wodzie gotowane bardzo były skuteczne w czasie zarazy na bydło napój mu dając.
Prócz leczniczego wykorzystania borówka czarna znajdowała również zastosowanie jako środek do wyprawiania skór, a to dzięki występowaniu w liściach jak i w owocach dużej ilości garbników. Obecność tych substancji decyduje również o leczniczym działaniu. Owoce zawierające najczęściej około 5-12% garbników,  wykazują właściwości zapierające. Polecane są jako leki przeciwbiegunkowe oraz jako środki przeciwzapalne i łagodnie ściągające w zmianach zapalnych jamy ustnej i przewodu pokarmowego. W tym celu najlepiej podawać napary, przygotowane z owoców suszonych.  Ciekawe wskazówki  odnajdujemy również w poradnikach z dwudziestolecia międzywojennego. W „Nowym lekarzu domowym” doktora Stanisława Breyera czytamy: osoby skłonne do biegunki zaopatrują się w niewielką ilość suszonych jagód i żując je zapobiegają rozwolnieniu zwłaszcza w podróży. Z kolei mgr Jan Biegański, przypomina historię Rasputina, który zaskarbił sobie łaski Romanowów, lecząc dyzenterię cesarzewicza Aleksego właśnie przy pomocy borówek. Z własnej praktyki magister Biegański poleca w przypadku biegunek zarówno u dzieci jak i dorosłych następujący przepis:
czarnych jagód suszonych   10 cz.
skórek orzecha włoskiego, zielonych suszonych    1 cz.
korzenia pięciornika   2 części
korzenia poziomkowego   2 cz.
Skórki i korzenie przytłuc i razem wszystko zmieszać. Gotować odwar  z  20.0 na litr wody. Pić po małej filiżance co 2 godziny - dla dorosłych i dorastających a u dzieci mniejsze dawki.
 
Obecnie przy dostępności środków przeciwbiegunkowych szybko działających, zapomnieliśmy trochę o tych właściwościach borówek. A dlaczego borówka czarna cieszy się nadal powodzeniem?! A chociażby dlatego, że w przypadku biegunek u dzieci jest lekiem najbezpieczniejszym. Przede wszystkim jednak o popularności tych owoców zadecydowały współcześnie prowadzone badania nad wykorzystaniem borówki czarnej w chorobach związanych z procesami widzenia. Natchnieniem dla naukowców był fakt spożywania dżemów borówkowych przez pilotów RAF, którzy podczas wojny szczycili się dobrym wzrokiem. Dowiedziono, że za właściwości te odpowiedzialne są substancje określane mianem antocyjanów.
 
Antocyjany należą do przeciwutleniaczy, czyli wykazują zdolność usuwania wolnych rodników tlenowych, przez co zmniejszają  przepuszczalność ścian naczyń włosowatych. Udowodniono, iż antocyjany borówki czarnej działają przeciwobrzękowo, przeciwzapalnie i przeciwzakrzepowo. Stosowane są obecnie najczęściej w zaburzeniach mikrokrążenia obwodowego w gałce ocznej (retinopatie). Związki te polepszają ukrwienie tęczówki oka i przyspieszają regenerację rodopsyny wpływając korzystnie na proces widzenia i ostrość zwłaszcza w złych warunkach oświetleniowych.
 
Borówka i preparaty zawierające wyciągi z tych owoców, ze względu na obecność zespołu antocyjanów polecane są przez lekarzy okulistów w chorobach siatkówki oka oraz osłabieniu wzroku spowodowanym zaburzeniami mikrokrążenia w gałce ocznej.  O borówkowych preparatach powinniśmy pamiętać  zanim  zauważymy jakiekolwiek problemy z ostrością widzenia, Dzięki temu będziemy mogli długo chwalić się „sokolim wzrokiem”.
 
Antocyjany borówki czernicy polecane są także dla osób, które należą już do grona „okularników” lub zostały u nich wykryte pierwsze zmiany w budowie i funkcjonowaniu oka. Jak dowiodły badania: regularne przyjmowanie preparatów zawierających wyciągi z czarnych jagód powoduje zahamowanie rozwoju katarakty starczej, zmniejsza zmętnienie rogówki, a także poprawia wrażliwość siatkówki i zwiększa pole widzenia u pacjentów krótkowzrocznych oraz w przypadku jaskry.
   
Po raz kolejny mogliśmy poznać  jak cennymi  lekarstwami są oferowane nam przez naturę dary. Dlatego stosujmy smakowite kuracje naturalne tak często jak to tylko możliwe. Najlepiej przyjmować owe medykamenty „ex tempore” czyli w przypadku borówek: bezpośrednio z krzaczka! Niestety,  sezon borówkowy nie trwa długo. A teraz zimą, jeśli nie zrobiliśmy odpowiednich zapasów o owocach borówki możemy jedynie pomarzyć. Ale nic straconego. Na szczęście możemy  skorzystać  z osiągnięć współczesnej nauki i techniki i przez cały rok suplementować  antocyjany w postaci gotowych preparatów aptecznych!
 
mgr farmacji Joanna Typek


Nasze marki: